Minęły cztery lata od usunięcia z olsztyńskiego Teatru im. Stefana Jaracza bardzo lubianej przez widzów formy prezentacji Teatru przy Stoliku. Wszystkim miłośnikom takiego teatru było przykro, że ktoś zabrał im oryginalną możliwość obcowania ze sztuką słowa.
Na nasze szczęście, w sukurs przyszli ludzie, którzy wzięli sprawy w swoje ręce i spowodowali, że Teatr przy stoliku ma się znakomicie. Stało się to za sprawą Towarzystwa Kultury Teatralnej Warmii i Mazur, które pozyskało środki na realizację tego projektu, przede wszystkim od Prezydenta Miasta Olsztyna i życzliwych sponsorów. Tak zaczęła się dobra passa prezentacji Teatru przy Stoliku w olsztyńskich bibliotekach, BWA, MOK-u i Szkole Policealnej im. Zbigniewa Religi.
Poniedziałkowa edycja sztuki czytania (6.08) w Kamienicy Naujacka zaskoczyła rekordową, mimo upałów, frekwencją nie tylko organizatorów - na widowni nie zmieścili się wszyscy chętni. Cieszyła duża liczba młodych osób. To niekwestionowane argumenty wartości tej konwencji teatru.
Tym razem publiczność wysłuchała brawurowej interpretacji sztuki „Dobranoc wujku Józefie” kanadyjskiego dramaturga Davida Elenduna, w wykonaniu olsztyńskich aktorów: Marzeny Bergmann i Grzegorza Gromka. Wielkie brawa dla wspaniałego warsztatu aktorskiego.
Jak zwykle profesjonalne wprowadzenie Elżbiety Lenkiewicz w arkana sztuki stworzyło znakomitą atmosferę wydarzenia. Byliśmy za sprawą aktorów świadkami ponurego epizodu nie tak odległej historii z roku 1953, w którym umarł Stalin. Oto Ławrientij Pawłowicz Beria, szef KGB, spotyka się z dziennikarką Washington Post Anną Hewlance. Ich dramatyczna rozmowa doprowadza do zaskakującego finału...
Kolejny wieczór zaczarowanego wyobraźnią teatru słowa. Oby było ich jak najwięcej.
Z D J Ę C I A