Po raz dziesiąty tradycyjną noc świętojańską obchodzili mieszkańcy Frączek, gm. Dywity i zaproszeni przez nich goście. Były wianki rzucane na wodę, śpiewy, wesoły korowód i zabawa do rana.
Na ziemiach polskich noc świętojańska zwana jest również kupałą. Według niektórych podań nazwa wywodzi się od pogańskiego bożka płodności i miłości Kupały. Ta magiczna noc związana jest z płodnością, obfitością, a istotną rolę odgrywają w niej woda i ogień. Powszechnie wierzono, że jest to noc wyjątkowa, pełna czarów i dziwów, jakie się normalnie nie zdarzają. Dziewczęta na wydaniu wróżyły sobie i odprawiały zabiegi magiczne. Przed północą z rozpuszczonymi włosami zbierały „nasiężrzał”, zioło rosnące pod lasem, i skapane w rosie szeptały zaklęcia.
Tradycję nocy Kupały podtrzymują również mieszkańcy wsi Frączki. W piątek (21.06) po raz dziesiąty odbyła się inscenizacja nawiązująca do tego słowiańskiego święta. Dziewczęta i chłopcy przyodziani w średniowieczne stroje przypominali zwyczaje związane z nocą sobótkową. Były śpiewy w blasku pochodni nad jeziorem przy akompaniamencie skrzypiec i akordeonu.
Kiedy wianki zostały rzucone na wodę, wesoły korowód mieszkańców wsi oraz zaproszonych gości przemaszerował pod świetlicę wiejską, gdzie kontynuowana była zabawa. Nie zabrakło przysmaków przygotowanych przez gospodynie z Frączek. Niewątpliwie atrakcją był pieczony chleb i smalec.
Zadanie finansowane w roku 2013 z budżetu Gminy Dywity w ramach ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.
Z D J Ę C I A