
Członkowie Federacji Młodych Demokratów czekają na prezydenta
|
Więcej zdjęć »
Z ogrodową konewką i karykaturalnym portretem, czekali dziś (28.03) na prezydenta Piotra Grzymowicza członkowie Federacji Młodych Demokratów, przez niektórych nazywani wprost „młodzieżówką” SLD. Happening zorganizowali przed salą sesyjną Urzędu Miasta po to, by... podnieść komfort życia w mieście.
- Wycięliśmy i cały czas wycinamy drzewa w Olsztynie, o czym prezydentowi przypominać ma jego przedstawienie jako bobra na rysunku znanego olsztyńskiego karykaturzysty Józefa Burniewicza - wyjaśnił Krzysztof Kacprzycki, przewodniczący Rady Miejskiej SLD w Olsztynie.
- Odkrywamy ogromne połacie betonu, chodników i ulicznego asfaltu. Kiedy były drzewa, był cień, był chłód i w mieście było znacznie przyjemniej. Teraz chcemy zwrócić uwagę prezydentowi, że jeżeli wycięto drzewa, trzeba schładzać odsłonięte ulice i chodniki wodą, by w okresie letnich upałów poprawić mikroklimat. Prezydent musi na ten cel znaleźć pieniądze. Na wszelki wypadek dajemy prezydentowi konewkę, by było czym polewać. Krzysztof Kacprzycki dodał, iż SLD i Federacja Młodych Demokratów rozumieją, że inwestycje w mieście muszą być prowadzone, ale powinny one być realizowane w sposób jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców i turystów. Polewanie ulic i chodników wodą powinno podniesieniu komfortu życia w mieście służyć.
- Już w ubiegłym roku w okresie upałów miasto uruchomiło kilka punktów zraszania, by mieszkańcy mogli się ochłodzić - przypomina Kacprzycki.
- W tym roku powinniśmy być przygotowani na przeprowadzenie takiej akcji w szerszym zakresie, nawet gdyby okazało się, że w te wakacje będzie tylko kilka upalnych dni. I dzisiejszym happeningiem chcemy prezydentowi o tym powiedzieć.
Happeningu nie udało się jednak zrealizować zgodnie z planem, z prostego powodu - prezydent zamiast na rozpoczęcie zorganizowanej dzisiaj XXI sesji Rady Miasta, pojechał do Centrum Konferencyjnego UWM, gdzie w tym samym czasie odbywało się otwarcie targów edukacyjnych. W tej sytuacji młodzi demokraci zdecydowali się dostarczyć konewkę i karykaturę do sekretariatu prezydenta.
Z D J Ę C I A