O nowego roku spora grupa mieszkańców Olsztyna będzie płacić jeden podatek mniej. Tą „szczęśliwą” grupą są posiadacze psów.
O nowego roku spora grupa mieszkańców Olsztyna będzie płacić jeden podatek mniej. Tą „szczęśliwą” grupą są posiadacze psów.
Ponad rok temu (7 grudnia 2007 r.) sejm znowelizował ustawę o podatkach i opłatach lokalnych. W miejsce podatku od posiadana psów wprowadzono opłatę. Różnica między tymi terminami jest znacząca: podatek musiał być wprowadzony, choćby miał wymiar symboliczny, natomiast opłata od posiadania psów ma charakter fakultatywny. Inaczej mówiąc - rada miasta może wprowadzić tę opłatę, ale wcale nie musi.
Przepisy o opłacie od posiadana psów wchodzą w życie 1 stycznia 2008 roku.
W tej sprawie wiele do powiedzenia ma prezydent miasta, który z reguły przygotowuje i przedkłada radzie miasta projekty uchwał. Uchwały wprowadzającej opłatę od posiadania psów jednak nie będzie.
- Prezydent uznał, że mieszkańcy Olsztyna nie powinni wnosić opłat od posiadania psów - powiedziała Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy olsztyńskiego ratusza.
Tym sposobem każdy posiadacz psa w Olsztynie zaoszczędzi 30 złotych rocznie. Trudno bowiem spodziewać się, że radni miejscy będą odmiennego zdania. Jak już wcześniej dowiadywaliśmy się, niewielu olsztynian płaciło podatek od posiadania swojego czworonożnego przyjaciela. W wyegzekwowaniu obowiązku miał pomóc system chipowania psów, ale zainteresowanie nawet darmowym oznakowaniem psów jest znikome, mimo, że za brak chipa grożą wysokie grzywny.